Reportaż

Reportaż

Apteki we Wschowie

niemiecki aptekarz z Fraustadt: Hermann HagerSłowo APTEKA wywodzi się ze starogreckiego, apo = przed, dla i słowa theke = zbiornik, pojemnik. Określa ono więc miejsce, do którego coś się odstawia, „miejsce przechowywania". Łacińskie określenie „apotheca" oznaczało pierwotnie izbę zielarską nadwornego lekarza. W średniowiecznych miastach, w swoich domostwach, w pomieszczeniach zwanych „apotheca", kupcy gromadzili przeróżne zioła i środki lecznicze przywożone z dalekich podróży.


Historia aptek sięga daleko w przeszłość. W dawnych czasach lekarze sami przygotowywali stosowane przez siebie medykamenty. Rozdział między zawodem lekarza a aptekarza nastąpił w późnym średniowieczu. Rok 1241 był, można powiedzieć, rokiem narodzin zawodu aptekarza. Wysoko wykształcony cesarz Fryderyk II (1194-1250), potomek rodu Hohenstaufów, nazywany za jego czasów "stupor mundi" ("Podziwem świata"), wydał w 1231 r. dzieło prawne "Liber Augustalis" dla królestwa Neapolu -Sycylii, które zawierało liczne paragrafy dotyczące medycyny. Dziesięć lat później wydano rozporządzenie, które prawnie regulowało rozdział zawodów aptekarza i lekarza. To wzorcowe dzieło prawne rozprzestrzeniło się szybko i stało się wzorem rozporządzeń dotyczących aptekarstwa w Świętym Cesarstwie Rzymskim i w całej Europie.
Oprócz rozdziału obu zawodów zapisano w ustawie ceny leków, aby zapobiec rozbieżności cenowej, a aptekarze musieli składać przysięgę.
Aptekarstwo było częścią ordynacji miejskiej. Były to przede wszystkim miasta, które zawód aptekarza regulowały przepisami aż do czasów nowożytnych. Często aptekarz był urzędnikiem miejskim. Było to szczególnie ważne w czasach zagrożenia zarazą lub wojną, kiedy to aptekarz był zobowiązany służyć swoją pomocą i towarem, a nie uciekać z zagrożonego miasta. Stan aptekarski należał do uprzywilejowanych i szanowanych. W przeciwieństwie do innych zawodów, musiał aptekarz składać przysięgę zgodnie z ordynacją miasta.
Rok 1348 zmienił nagle Europę wskutek pierwszego ataku czarnej dżumy, który w ciągu kilku lat zredukował liczbę ludności w Europie o jedną trzecią. Okres ataku dżumy doprowadził nie tylko do zwiększenia liczby aptek, ale jednocześnie zmienił ich oblicze. Aptekarze nie byli już wędrownymi handlarzami, którzy jeżdżąc od miasta do miasta oferowali swoje towary na otwartych, mobilnych stoiskach. Teraz każde miasto chciało mieć w swoich szeregach aptekarza na stałe, z dobrą ofertą towarów. I tak to z wędrownych handlarzy stali się aptekarze producentami leków. Od XVI wieku coraz więcej aptekarzy uczęszczało na medyczne wykłady na uniwersytecie, aby pogłębić swoją wiedzę. Droga do farmakologa została przetarta. Prekursorem badań nad nowymi lekami był między innymi szwajcarski lekarz i terapeuta Theophrastus Bombastus von Hohenheim, zwany Paracelsus (1493-1541).
DŻUMA WE WSCHOWIE
Także we Wschowie rozwój aptekarstwa przebiegał podobnie jak w innych miastach Europy. W roku 1542 wybuchła epidemia dżumy, która zabiła około 1400 ludzi we Wschowie i obu Przyczynach (Przyczyna Górna i Dolna).
Wiek później, w roku 1568, dżuma pojawiła się ponownie we Wschowie i zabrała 1.100 ofiar. Kolejny atak dżumy, już nie tak masowy, nastąpił w latach 1599 i 1601. Ale kilka lat później, od 7.07.1613 r. zaraza zaatakowała w szczególnie ostrej formie. W ciągu zaledwie pięciu miesięcy zmarło 2.135 obywateli Wschowy.
Jeszcze dwa razy, jako następstwo wojen Północnych, wybuchała we Wschowie dżuma: w roku 1656, zginęło wówczas 1.400 ludzi. Wojny i zarazy rujnowały to miasto, jak i całą Polskę. Mimo lokalnego pokoju polski marszałek koronny Jerzy Sebastian Lubomirski (1616-1667) wymusił od miasta 20.000 Guldenów. Ludność uciekała od żołnierzy i dżumy.
Ostatnia wielka pandemia lat 1709 i 1710 przypuściła atak głównie w Europie Środkowej. 8.09.1709 r. wybuchła dżuma we Wschowie i w ciągu tylko ośmiu miesięcy pochłonęła 2.917 istnień ludzkich (z około 7.000 mieszkańców), w tym 540 z samej Wschowy.
Dżuma wyzwoliła falę głębokiej wiary i w jej następstwie ruch reformacji we Wschowie. Poza tym magistrat rozwijał system medyczny. Wschowa zadbała o dużą liczbę lekarzy i założyła pierwszą aptekę, aptekę miejską. Obdarzeni przywilejami aptekarze mieli jednak warunek. Nie mieli prawa opuszczać miasta w czasie dżumy i musieli zadbać o biednych w mieście, których nie było stać na kupno drogich leków. Ofiarą tego warunku był aptekarz Johann Caspar Imgarten, który w 1710 roku zmarł wraz z dwoma synami na dżumę.

APTEKI
Pierwsza apteka Wschowy została wybudowana w roku 1580 obok wieży ratusza. Pierwszym aptekarzem Apteki Miejskiej był Georg Born (zm. 1609 r.), który działał w mieście od ok. 1560 r. Aptekarze uczestniczyli intensywnie również w życiu kościelnym. Christoph Nesselhauf (zm.przed 1560 r.) ufundował chrzcielnicę w kaplicy Chrystusa, a długoletni aptekarz apteki ADLER, Samuel Hortensius (zm. przed 1600 r.), nowe organy do krótko przedtem spalonej kaplicy Chrystusa. Byli we Wschowie jeszcze inni aptekarze, którzy według dokumentów niekoniecznie mogą być przypisani do tej apteki,: Johann Schincke (*ok.1600), Sigismund Stübe (1638-1688), Christian Schincke (*ok.1640) i Gottfried Schincke (*1668). A z późniejszych czasów pochodzili Caspar Daniel Römer (ok.1763r.), Tobias Scholz (ok.1780r.), Adolph Hohlfeld (ok.1823r.), Anton Rodewald (ok.1823r.) i Hermann Hager (1816-1897).
Ostatnie lata rozkwitu przeżyło aptekarstwo we Wschowie w XIX wieku, kiedy to w latach 1843-59 znany do dzisiaj farmaceutyczny publicysta Hermann Hager miał w posiadaniu „Wschowską Aptekę Ratuszową”. Ostatnim niemieckim aptekarzem Apteki Miejskiej, „Am Markt 24”, był do 1945 r. Walter Kopp.
Wydaje się, że krótko po założeniu pierwszej apteki, powstała następna Apteka ADLER. W 1607 r. jest ona wymieniona po raz pierwszy w dokumentach, kiedy jej aptekarz Hortensius zostaje wybrany na burmistrza Wschowy. Wykorzystując polityczne stosunki stara się on zdobyć monopol, co jednak w tym samym roku ogłoszono jako sprzeczne z prawem. W 1621 roku Hortensius próbuje ustanowić monopol ponownie, zatwierdzając odebrany przez polskiego króla przywilej z 1607 r. Konkurencja obu aptek trwała do wprowadzenia państwowego monopolu po 1945 roku, kiedy to doszło nawet do rozszerzenia konkurencji. Spór o apteki wkroczył w wiek XX.
W roku 1909 we własnym wydawnictwie ówczesny aptekarz Apteki Miejskiej, Hermann Sasse, opublikował swoją prace p.t.: "Historia aptek Wschowy i problem reformy aptek". Chciał niniejszym udowodnić, że trzy apteki w mieście nie mają szans na przetrwanie, ale mimo to trzy apteki istniały do 1945 r. Około roku 1714 właścicielem apteki ADLER był Friedrich August Olearius. Ostatnim niemieckim aptekarzem w tym miejscu, Steinweg 11, był Paul Tonn.
Trzecia apteka, "Mohren - Apotheke" wymieniona została po raz pierwszy w 1699 r., kiedy aptekarz Johann Caspar Imgarten (*1710) w sierpniu tego roku został Królem Kurkowym Wschowy. Imgarten otworzył własną aptekę, może nawet był następcą lekarza miejskiego i aptekarza Sigismunda Stübe. Obok jego apteki wymienia się w dokumentach jeszcze czwartą aptekę i z tego powodu dochodzi do ostrych dyskusji miedzy aptekarzami, ponieważ już żadna nie działa. Trzecia apteka, aptekarza Imgartena, późniejsza Mohren-Apotheke, istniała do 1945 r. Następcą Imgartena wydawał się być aptekarz Daniel Benjamin Arnold (ok.1717), a później aptekarz Albinus, którego syn w 1744 r. założył aptekę w Głogowie. Ostatnim niemieckim aptekarzem „Mohren –Apotheke”, ulokowanej przy ulicy Breite Str. 2-4 (ul. Szeroka 2-4, dziś Niepodległości), był do 1945 r. Kurt Böhnisch.


Martin Sprungala, Dortmund
Z oryginału niemieckiego tłumaczyła Henryka Janiec

źródło: http://osiedlowa.eu/historia.html

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Ostatnie komentarze

  • profile
    http://2ndhomeblog.net: http://2ndhomeblog.net

    Czytaj więcej...

     
  • e-lusterko.pl
    Artykuł niczego sobie. Będę tu częściej

    Czytaj więcej...

     
  • Rafaello diTravelfan
    Hej ! Jestem świeżo po lekturze Twojej barwnej relacji z imprezy Kolory pustynnych ...

    Czytaj więcej...

     
  • http://signilight-
    Super artykuł! Dziękuję bardzo, na pewno wrócę.

    Czytaj więcej...

     
  • www.
    Nie do końca ze wszystkim się zgodzę, ale w gruncie rzeczy dobrze napisane i będę ...

    Czytaj więcej...

Gościmy

Odwiedza nas 128 gości oraz 0 użytkowników.

Newsletter